Jak najlepiej ułożyć swoją praktykę gdy nogi ciężkie i obolałe… czyli antyżylakowe wzmagania.

Układ krążenia

Układ krążenia stanowi niezwykle istotną rolę w naszym organizmie.

W pierwszej kolejności utożsamiamy go z niezwykle rozbudowanym układem żył, jednak im głębiej wchodzimy w jego naturę tym bardziej na centralny plan wysuwa się jego “główny bohater”, symbol życia, najważniejszy chyba organ w naszym ciele, mianowicie, serce. Organ niezwykle fizyczny jak i symboliczny, w którym zaczyna się praktycznie wszystko od podstawowych funkcji życiowych, aż po przeżycia i emocje.

Krążenie jest złożonym procesem – krew żylna idąca do serca przepompowywana jest do różnych części ciała (między innymi płuc i nerek pełniących jednocześnie funkcje czyszczące). Krew trafia do rozmaitych tkanek w ciele, zatacza koło, zawsze powracając do serca. W skrócie zatem układ jest prosty. Co jednak kiedy krew nie chce po prostu wracać? Co wprawia ją w ruch? Krążenie krwi jest podtrzymywane dzięki skurczom mięśniowym, które nijako “wyciskają” krew z mięśni z powrotem do naczyń krwionośnych systemu żylnego, jakim jest pompa mięśniowa – fizjologiczny mechanizm, który polega na usuwaniu zalegającej w żyłach krwi poprzez skurcze poszczególnych mięśni. Zakładając optymistyczną wersję zdarzeń, ów mechanizm działa bez względu na aktywność swojego właściciela. Jeśli jednak system jest mało wydajny, powrót krwi żylnej jest skąpy, a serce musi wykonać większą siłę uderzeń. Choroby układu krążenia zaliczają się do chorób cywilizacyjnych, zatem, nie licząc predyspozycji genetycznych, może zapaść na nie praktycznie każdy. Statystyki podają, iż 20 proc. społeczeństwa ma problemy z układem krążenia, z czego na żylaki o 5 razy częściej zapadają kobiety.

Joga dla układu krążenia

Praktyka asan i pranajamy, nie tylko pomaga zneutralizować bóle związane z zatorem żył (szczególnie kończyn dolnych), pomaga też odciążyć mięsień sercowy wspomagając i aktywizując pompę mięśniową. Odpowiednia praktyka, czyli odpowiednie pozycje, zakresy i dynamika obejmują swoim działaniem cały organizm.

Ciało

Opierając swą praktykę asan na powyższych informacjach, poruszenie krążenia w całym ciele staje się priorytetem “jogi dla układu krążenia”. Konkretnie należy skupić się na aktywizacji mięśni w łagodnych, lecz dynamicznych sekwencjach poruszających wszelkie zakresy ciała (skłony, wygięcia w tył, bok, skręty) w różnych pozycjach. Praca z różnymi partiami mięśni (między innymi łydek gdzie zator żył jest szczególnie widoczny i odczuwalny) niweluje zaleganie krwi w żyłach, ponadto budzi świadomość całego ciała, aktywizując krążenie krwi i limfy we wszystkich narządach. Jeśli chodzi o konkretne pozycje, na pewno będą to wszelkie antygrawitacyne asany czyli sirssasana (stanie na głowie), adho mhuka vrksasana (stanie na rękach) i sarvangasana (świeca), przy czym w przypadku antyżylakowej praktyki można pozwolić sobie na dużo więcej luzu w kończynach dolnych niż w przypadku “zwykłej” praktyki. To rozluźnienie spowoduje wyraźny przepływ krwi w stronę serca. Zbawienne dla nóg okazuje się też viparita karani (leżenie z nogami podpartymi o prostopadłą powierzchnię), gdzie nogi są przytrzymywane przez luźno założone na stopy, łydki i kolana paski. Dla stabilności pozycji można też położyć bolster na zadartych stopach co przy okazji rozluźni nasze dolne plecy, czyli generalnie “all inclusiv”:) W podręcznikach jogi, pod hasłem żylaki najczęściej poleca się nam vadżrasanę (siad z piętami skierowanymi do sufitu ułożonymi po bokach ciała przy pośladkach) jednak proponowałabym stosować ją jedynie jako profilaktykę, w zaawansowanym stopniu może już sprawiać duży dyskomfort.

Oddech

Istotny dla efektywnego przepływu krwi żylnej jest również proces oddychania. Wdechy i wydechy unoszą klatkę piersiową tworząc przestrzeń, która naprzemiennie otwierana i zamykana przyśpiesza przepływ krwi (przez żyłę główną) do komory serca tworząc coś w rodzaju “pompy oddechowej”. Techniki oddechowe takie jak mula bhandha czy uddiyana bhandha, w trakcie zatrzymania oddechu po wydechu, powoduje nacisk na narządy wewnętrzne, zwiększając wymianę krwi w narządach wewnętrznych. Nawet najdelikatniejszy nacisk na mięsień sercowy, zapewnia mu troskę w postaci delikatnego masażu dającego elastyczność. Kolejnymi technikami masującymi nasze wnętrze są kapalabhati i bhastrika.

Styl życia

Według ajurwedy, nie ma szans na wyleczenie tej przypadłości. Jest to “uroda” naszego organizmu, a jedyne co możesz zrobić to nie dopuszczać do rozwoju choroby i zwalczać jej dolegliwości. Najważniejszym przeciwdziałaniem będzie więc odpowiedni styl życia. Jak wiadomo głównym wrogiem naszego ciała jest stres, wpływający chyba na wszystkie choroby cywilizacyjne. Nie mniejszą rolę gra dieta. Sól, a w szczególności jej nadmiar, powoduje skoki ciśnienia, co w efekcie prowadzi do powstawania zatorów. W miarę możliwości unikaj długiego stania i siedzenia, jeśli to nie możliwe stojąc staraj się przenosić ciężar z jednej stopy na drugą, a siedząc wystawiaj nogi na wysokość tułowia. Odpoczywaj z uniesionymi nogami, unikaj sauny. Pod prysznicem poświęć chwilę na ciepło-zimny naprzemienny masaż strumieniem wody. Jeśli w twojej piwnicy lub na strychu kurzy się rower przeproś go natychmiast i pojedź na nim do najbliższego sklepu medycznego po kompresyjne podkolanówki, przyniosą ci ulgę, wyglądają niezwykle modnie a odsłonięte paluszki nie utrudniają praktyki:)